2008.01.17-28 Maroko
10 dni, wiele kilometrów, kolejne doliny,
piasek pustyni, piasek w samochodzie, piasek w buzi, piasek w wodzie,
kolejne świeże soki pomarańczowe,
kolejni ludzie, dzieci, kobiety,
kolejne miejsca, zapachy, klimaty, dywany, węże, palmy, tadżiny, herbatki, zioła, przyprawy.....
wszystko chłoniemy, wsysamy, wciągamy, niczym najlepszy narkotyk na świecie.
staramy się zapamiętać, aby po powrocie mieć wystarczająca dużo energii w zderzeniu z szarą rzeczywistością dnia codziennego.
podróże uzależniają, podróże to choroba, na którą nie chcę być leczony, a jedyna recepta to planowanie kolejnego wyjazdu, kolejnych miejsc....
28-01-2008
Liczba zdjęć: 239