Lotnisko Ławica.
Onboard. Lot Poznań-Monachium.
Lufthansa. Bardzo dobra kanapeczka z ogórkiem i Toblerone.
Gdzień pomiędzy Poznaniem i Monachium
Hotel Holliday Inn Express w Burlingame
W tle shuttle na lotnisko, bliżej - Splarka i Nef
San Mateo. 3rd East Street. W pasażu Wikia Inc.
San Mateo. To te turystki z Ławicy, tylko większe. Bo w Stanach wszystko większe
San Mateo. Zegarmistrz.
Wieczorem blinkenlichten.
W podwórku knajpy. Źródełko.
Para starszych Azjatów przyszła za mną zobaczyć, co fotografuję. Moc obiektywu.
Kawiarnia w bramie.
Meksykańska knajpa Pancho Villa. Dużo. Dobre.
Burlingame. Świt nad Zatoką
Burlingame. Zatoka. Nad Zatoką startują i lądują samoloty, bo SFO Airport jest po lewej.
Burlingame. Zatoka. Błotniście.
San Mateo. Księgarnia z kryminałami.
Rejestrowany przewóz storczyków.
San Mateo. Obok ogrodu japońskiego (w remoncie)
San Mateo. Natywna wiewiórka.
San Mateo. Niby "no dumping", ale skądś te krokodyle w ściekach się biorą
Raj dla złomiarzy
San Mateo. Wiosna. Drzewko z prawdziwymi pomarańczami. Nie zerwałam.
San Mateo. Lawenda (Prowansja?)
San Mateo. Koło schodów przydomowa figurka świnki
San Mateo. Futrzane palmy
San Mateo. Drzewo z biustem.
San Mateo. Patio bloku
Wikia Inc. Wnętrze pasażu
San Mateo. Ciekawe, gdzie chodzą brzydcy ludzie
San Mateo. Miau.
San Mateo. Suburbiana ulica na osiedlu domków szerokości naszej dwupasmówki
San Mateo. Wiewiór on-line.
Wiewiór on-line. Transfer 97%
San Mateo. El Camino Real. Taka większa droga.
San Mateo. Fastfood, ale mnie się podobało.
Hillsdale. Księgarnia Borders.
Hillsdale. Sklep z Lego
Hillsdale. Kotek w mallu
San Francisco. Widok z Twin Peaks. Padało, więc kiepski.
San Francisco. Golden Gate
Napadało na obiektyw
Chwila dla dziennikarzy
Alcatraz. Kiepskie bo kiepskie, ale zawsze
San Francisco. Lombard Street. Jezdnia pod kątem 30%
Ciekawe, czy podłoge mają pod kątem
San Francisco. Fisherman's Wharf. W środku było więcej takich uroczych figurek, ale politely poprosili o nierobienie (robienie nie) fotek.
San Francisco. Fisherman's Wharf. Sklep z idiotycznymi kapeluszami.
Babcia Weatherwax czy Niania Ogg?
SF. FW. Sklep firmowy z czekoladą Ghirardelli. Dobre.
Crab House. Killer Crab. Coś boskiego, tylko przy spożyciu można się upaprać
Koszulka dla S.
San Francisco. Stacja BART
CalTrain. Ławka na stacji
San Mateo. Sowy nie są tym, czym się wydają.
Do you know where your cat is?
San Mateo
San Francisco. W deszczu.
San Francisco. Ruch Stockton. Miejsce wszeteczne.
Virgin Megastore. Polski akcent
San Francisco. Apple Store
Apple Store. Przerwa na reklamę.
San Francisco. Rasputin Music.
San Francisco. Tramwaj.
Rasputin Music.
San Francisco. Czerwone na białym.
San Francisco. Białe na czerwonym.
San Francisco. Ta trochę gorsza dzielnica.
San Francisco. Los Coyotes.
San Francisco. Każdy domek inny
SFO Airport. Ładowanie bagaży (United Airlines)
Przy paśniku
Samolot linii Frontier. Najładniejsze obrazki na ogonie
To z kangurkiem to australijskie Quantas
Take off. Jeszcze płasko.
Już nie płasko. W tle Zatoka.
Nad San Francisco
Chmury są z waty cukrowej
Gdzieś pomiędzy San Francisco a Chicago
Góry Skaliste?
Zachód słońca
Chicago. Luty.
Lubię symetrię
Chicago. Lotnisko O'Hara
Dekoral?
San Francisco. Lost in the City.