Naprzeciwko Starego Kościoła jest taka zabytkowa chałupka
Na powiększeniu można sobie obejrzeć
A tu różne świątki w oknach zabytkowej chałupy
drugie łokno :)
Tu jest stary budynek
Zespołu Szkół Budowlanych, bardzo rozległy i starożytny. :)
Tu widać co
Obok PTTK i coś tam
Tam w tej mgle gdziesik Gubałówka
Dom Turysty PTTK od tyłu
i od prawie przodu. Przyszłam tu parę razy na obiad. Lubię ten budynek.
Na Krupówkach zawsze tłum bez względu na pogodę
To samo w dół
Jeszcze jeden drewniany, mały kościół, chyba na ul. Jagiellońskiej. Duży deszcz i ciemno.
Wnętrze
Krucyfiks w kruchcie
Wszędzie dużo nowych chałup i wolne pokoje, tu na ul. Strążyskiej, którą szło się do mojej chałupy.
Tu nowa na Drodze do Daniela. MIeszkałam trochę dalej w kierunku Drogi pod Reglami.
Po drugiej stronie karczma, ale radość okazała się przedwczesna, zamknięta. Najbliższe niejsce Dom Turysty :( spory kawałek drogi.
Jeszcze inne nowe domy na mojej drodze
Okno w moim pokoju z widokiem na ścieżkę pod reglami i Giewont, którego nie uświadczysz.
Na ogół taki widok mi się jawił przez okno
Trochę w lewo widać Ścieżkę pod Reglami i jakiś wężyk lub pojedyńczych śmiałków bez względu na pogodę. Tu akurat niesamowicie lało. Napisałam do syna, że czekam, kiedy zacznie padać (zwyczajnie)
Późnym wieczorem w szarości zmroku pokazywały się czasem ... GÓRY
Zbliżenie
Codzienny widok z okna na lewo Droga pod Reglami w kierunku skoczni i hyrnego Ronda.
Tu widać zaokienne chałupy sonsiadów mojej gospodyni.
Obiecują, obiecują, ale się nie pokażą.
Widać owieczki, które się tu zawsze od niepamiętnych czasów (moich niepamiętnych :) ) pasą i niewysoką przeca górę na której wyraźnie widać śnieg.
Trochę bliżej
Łąka - pastwisko owieczkowe z Drogi do Daniela w kierunku Ścieżki pod Reglami
Tu nad potokiem była kiedyś stara chałupa z lampami naftowymi, teraz budują wystawny dom i pracują elektryczne urządzenia, chyba mają jakiś generator, bo przewodów nie widać.
Tu go dobrze widać. Słychać piły a w środku palą się żarówki. Szkoda.
Reszta pola z Drogi do Daniela, którą idę w kierunku Ścieżki pod Reglami. Widać z lewej dwa szałasy juhasów opiekujących się owcami. Jeszcze do nich wrócę.
Trochę bliżej. :)
Po drodze z prawej mijam domy nad Potokiem Młyniska i pasące się dwie kózki.
Już niedaleko...
A na zdjęciu został tylko kijaszek, wróbelaszek kolorowy odleciał.
Z prawej za kózkami bardzo ładna chałupa. Chyba duża, bo kolonie lub harcerze kiedyś tu mieszkali.
Tu ją lepiej widać.
Owieczkowe pole z innej, bocznej perspektywy.
Przy wejściu na Ścieżkę. Często tu stoją.
Szałas juhasów. Widzę suszące się woreczki serowe, proszę o możliwość zrobienia zdjęcia w szałasie. Dostaję pozwolenie. Następne zdjęcie ze środka.
W szałasie. Myślałam, że serki się wędzą, ale one dopiero będą formowane w serki. Obok stygnące palenisko. Jeszcze tu wrócę później i do serków oraz owieczek.
Droga pod Reglami
Widok ze Ścieżki pod Reglami na dom, w którym mieszkam.
Z tego samego miejsca trochę w lewo.
Trochę większa panorama
Jeszcze dalsze ujęcie z polany tuż przed zejściem do Doliny Białego i Domu z poziomkami. :)
Już w kierunku skoczni. Ścięte świerki, a na nich uwijające się wesoło kolorowe wróbelaszki. Na zdjęciach tylko wspomnienia po nich.
Tu na kijku siedzi pitaszek, ale pomarańczowy brzuszek i ogonek przykryty szarością.
Kiepskie kolory. W naturze: czarne, błyszczące od deszczu drewno i ostre, rude barwy dziury.
Widzę dużo kluczy ptaków. Nie wiem, czy odlatują, czy przylatują. Dalej widać trochę lepiej.
Nadchodzą (nadfruwają).
Coraz bliżej...
Jakie to są pitaszki? Mają jakieś długaśne szyje.
Na łące tuż przy skoczniach niespodzianka, moje owieczki z owczarkiem.
Owczarek wielce jest zdegustowany i najwyraźniej ma dosyć tych owieczek.
No, tu sobie z boku spokojnie zlegnie.
Na błotnistej łące znowu płochliwy gość.
Błotnisto-deszczowe perspektywy w dół.
Schodzę slalomem, omijając błocko. Z prawej mijam Wielką Skocznię.
Wszystko zamglone
Po sezonie
Jeszcze bardziej po sezonie koło stoczni. Miłosiernie usunęłam zaprzeszłe kramy i inne takie.
Mniejsze
W kierunku Ronda, ładna, stara chałupka.
Dalej w kierunku Ronda, prawa strona.
Na mokrej soczystej łące
Postój taxi przy Rondzie. Powtarzający się widok. :)
Hyrne Rondo
Z innej strony
Droga na Antałówkę
cd. Drogi na Antałówkę
piaskownica też jest
Uwaga, uwaga!!!!
Dom Pod Jedlami
I nieszczęście z boku widać...
2008-09-17 "Pożar wybuchł o ok. godz. 3 nad ranem. Drewniany budynek zwany 'Domkiem pod Jasieniami', który spłonął doszczętnie, to dawna stróżówka perły tatrzańskiej architektury 'Willi pod Jedlami', zaprojektowanej przez Stanisława Witkiewicza. W Domku pod Jasieniami Zofia i Witold Paryscy przez długie lata pracowali nad Wielką Encyklopedią Tatrzańską, bodaj najbardziej szczegółowym opracowaniem na temat Tatr. - Prawdopodobną przyczyną pożaru był palący się bez nadzoru kominek - mówią strażacy"
Tyle można zobaczyć, bez naruszania cudzej prywatności
Wielka, wielka szkoda.
Dom z drugiej strony, innego dnia.
Nowe domy na Drodze na Antałówkę
To już kiedyś widziałam, jakiś ogród skalny. Dom wydaje się też ciekawy, ale mocno pada.
W dół Drogą na Koziniec do Bulwarów Słowackiego
Dalej
Mokre, ale apetyczne.
Wracam do domu i znowu widzę moje pole z owieczkami
Zmierzcha się
Pokazuję te owce, bo są przeraźliwie brudne, a poza tym ...
Ta owca się przewraca, nie może utrzymać się na nogach. I takich owiec jest sporo. Nic nie rozumiem.
Piesy, jak to piesy
Będzie dojenie, a futro lepi się od brudu.
Przygotowana zagroda i ...
stanowisko do dojenia z wiaderkiem
A tu mnie znowu pan wpuścił do szałasu, żebym mogła sfotografować wędzenie serów...
...wysoko pod dachem, a w dole ...
... nowe serki się szykują. Trochę mi głupio, bo okazali mi życzliwość i pozwolili wejść do szałasu, ale warunki pozyskiwania mleka od owiec i stan samych zwierząt jest wstrząsający.
Widok z okna dzień ostatni. Przestało padać i nawet czasami przebłyskuje słońce.
Widać pierwsze kolory
Znowu bogatka na drucie. Ech! A takie piękne uwijają się rano na trawniku przed domem. ADHD, niestety.
Tu też ich pełno, aż się drzewo trzęsie, tylko nic nie widać.
Wyłoniły się na pożegnanie.
Zbliżenie.
Do widzenia!