Odnoga Kanału Praskiego dochodząca do ulicy przy wejściu na teren dworca. Po prawej stronie ciągną się hektary placów obstawionych żelaznymi kontenerami, których pilnują skośnoocy strażnicy. Całość jest tajemnicza i mocno niebezpieczna :(
Uliczka przy odnodze kanału, tunel prowadzi na dworzec PKP Stadion i "Jarmark Europa"
Takie metalowe kontenery obstawiają każdy metr wolnej przestrzeni. Tu w tunelu PKP.
Widać wylot tunelu i z boku wejscie na perony
Tu spotkałam pewnego pana, który zagadał do mnie zaciągając mocno. - Europa, co? Była pani na Białorusi? Nie? To niech pani przyjedzie, nie zobaczy pani takich widoków i śmieci.
hala dworcowa :(
Europa. Chociaż mój syn po powrocie z Rzymu stwierdził, że nasze dworce, to mniam w porównaniu. Ja tam w Rzymie widziałam czyste dworce, więc nie wiem.
Ten handel obejmuje ogrooomny teren i jest to labirynt przylegających do siebie, niekończących się straganów. Nie mogłam fotografować, bo krzyczeli i wygrażali.
Tu okolice boczne dworca i stanowiska PKS zdejmam, niby że stragany mnie nie interesują.
Opustoszały sektorek można ukradkiem, zanim stażnicy mnie capną.
Tu gdzie handel wrze jest trudno.
Tu już zwijają interesa, więc myślę sobie chyba można. A tu awantura, jeden z głębi z prawej strony zaczyna wrzeszczeć do mnie i do innych, zeby mnie zatrzymali. Na szczęście krzyczy w różnych narzeczach, więc udaję, że to nie do mnie. Ale narobił takiego rabanu, że czmychnęłam z jarmarku.
Tu i na następnych jakieś nieznaczące obrzeża, prawdziwa dżungla, bez żadnej przenośni jest w środku.
Plac przed dworcem przystanki PKS
Międzynarodowe. Ubóstwo rodem z PRL-u
PKS-ik
Przystaneczki. I to na tyle, jeżeli idzie o europejski jarmark, ale ja tu jeszcze wrócę.