Te banany chyba rosły przed meczetem.
Papużki.
Wchodziły na głowę.
Nie znam się, nie wiem, co to za jeden,
Też nie pamiętam, ale ładny :)
A to mi przypominało jakieś udomowione kaczki :)
Emu
Tukan, zamknięty, bo ponoć jest agresywny.
Aranżacja terenu.
Obiekt znany z Łazienek.
Małpki obok ptasiego parku.
Dziko żyjące, ale oswojone, nie uciekają przed człowiekiem.
Często wygrzebują jedzenie ze śmietników.
I znów niczym w Łazienkach.
Kto to?
?
Zaloty.
Odmieniec.
Różnorodne pisklaki.
Swojski akcent.
Pelikan?
Znów takie coś swojskie kaczkopodobne.
A to?
Pożywienie.
Długo polowałam na to ujęcie.
Ta była niegrzeczna i chciała Jankowi zabrać obrączkę.
Park Bukit Nanas.
To chyba jest jackfruit.
Spacerek.
I taka śmieszna kładka.
Znowu małpki w śmietniku.
Kwiatek miodowo pachnący.
Fajnie :)