Uruchomienie VMware i stworzenie wirtualnej maszynki. ISO z obrazem instalacyjnym podpięte... Jedziemy!
Wybór jest prosty :)
Program instalacyjny zgłasza problem z nieznanym mu driverem (chyba :)). To dla mnie nowość.
Kolejna nowość - Deskbar Applet i można sobie szukać różne rzeczy. To nie Spotlight ale zaczyna to wszystko coraz milej wyglądać.
O proszę jak to działa. Prawda, że sympatyczne? Ciekawe, czy w stabilnym Ubuntu można już to znaleźć.
O proszę, jak wygląda emulowane hardware.
Rozpoczynamy instalację standardowo, czyli wyborem języka. Niestety, w wersji testowej nie jest to jeszcze w pełni obsługiwane. Nie wiedzieć czemu program instalacyjny nie dociągnął pakietów językowych z językiem polskim. To musiałem już robić sam.
Klawiaturka po naszemu pisze aż miło patrzeć. Nawet ta applowska :)
OK, świeża wirtualna partycja więc nie ma zbytnio co importować.
Czas podać kilka żywotnych danych...
Jedziemy! O dziwo, sama instalacja przebiegła szybko. Niestety upgrade do najnowszej wersji pakietów potrwał zdecydowanie dłużej.
Testowa wersja poprosiła o upgrade. Bagatela - ponad 400 megabajtów pakietów do zassania, rozkompresowania i zainstalowania. Oj, to się na emulatorze nieco wlokło.
Matko, nareszcie! Zassało ale ile to się będzie teraz instalowało?
W efekcie aktualizacji dostajemy Gnome w takiej oto wersji.
Wspomniany wcześniej problem z niedociągniętymi pakietami językowymi. Na szczęście nie jest to problem - odpowiedni wybór w ustawieniach, zaznaczenie języka i kolejne kilka ładnych megabajtów zasysa się a system zaczyna gadać do nas po naszemu.
Po zainstalowaniu wszystkiego co trzeba, warto zapodać w WMVare instalację ichnich sterowników. Co to daje? Bardzo dużo! M.in. można sobie na ten przykład ustalać rozdzielczość pulpitu po prostu wymiarując okno programu. Także kursor myszki nie jest uwięziony w systemie hostowanym, tylko sobie raźno śmiga między systemami. Obsługa sieci działa i bez sterowników, takoż dźwięk. Niemniej warto stery zainstalować. Sprowadza się to do uruchomienia skryptu i klikania na enterze :)
No, siedzi. Działa nieźle choć mam wrażenie, że wersja stabilna śmiga mi szybciej nieco. Być może to tylko kwestia emulatora, niemniej wersja stabilna na tym samym programie śmiga nieco sprawniej.