Nad Piwniczną
Rano w drodze na Łabowską
Wielka Pusta
Wracam niebieskim z Żegiestowa na Wielką Pustą
Po dwóch dnia wyciągania się w Wierchomli pora na coś innego...
Widoczek z Łabowskiej
Schroniko na Łabowskiej - bez prądu :)
Tablica na Pisanej
Czerwony Rytra - ujdzie w tłoku , są nawet jakieś odrobinę trudniejsze fragmenty - dla porównania zjazd do Krościenka był już zupełnie do niczego
Poprad w Rytrze
Niebieskim na Prehybę -czyli godzinka pchania
Wreszcie widoki i coś co można podjechać
Tak się wyrównuje szlaki :)
Z Prehyby zjeżdżam w kierunku Krościenka. Początek jak cię mogę ...
..ale zaraz za Dzwonkówką, na żółtym, już mniej ciekawie.
Zjazd z Jaworzynki zielonym do Tylmanowej. Szybki był i tyle.
Kolejny dzień zaczynam od wspinaczki do Hawiarskej Koliby. W planach Gorc i Turbacz i nocleg w Mszanie.
Kot niesikający
100% bawełny
I nagle coś takiego! Widok jak późną jesienią!
Z motylem byłem, ale ...
Dotarłem na główna grań, skąd ruszyłem na Gorc
Oto i on: Gorc
Co u Licha ? (1)
Lubań
Zbliżając się do Turbacza - Wyspowy
Czoło Turbacza
Dalej niebieskim przez Koninki.
Cudem łapie nocleg w Mszanie (PTSM) i obiaduje w Starej Winiarni
Obcy - Ostateczne i decydujące starcie
Rankiem decyduje, że dziś wspinam się na pierwszy Szczebel !
Czarnym - pogięło mnie:). To najtrudniejsze miejsce ale dałem rade podjechać :))))
Uf, było stromo jak cholera
I skaliście i kamieniście
Jedyny widok na Lubogoszcz (?)
Po dwóch godzinach wdrapałem się na szczyt. Nawet nie tysiąc metrów, a namęczyłem się jak na Babiej.
Czarnym do Lubnia - trudno, ale ciekawie. Początek psują powalone drzewa, dalej rewelacyjnie
Lubogoszcz
Wracam na Szczebel - miał być zielony, ale kto go tam znajdzie na dole - przedzieram się wiec na dziko , ech te skróty . Widok na Luboń Wlk.
W końcu jest i zielony
Zjazd zielonym na Glisne zdecydowanie mnie rozczarował. Drogi do zwózki drewna z luźnymi drobnymi kamieniami w nieograniczonej ilości, to nie to co...
Co to za góry ?
Jaki tam Szczebel :)
Krowa.org ?
Koninki - wyciąg nie działa oczywiście. Dzień przed ostatni.
Ćwilin
Turbaczyk już tuż tuż ...
Luboń i Szczebel
Szlak zdecydowanie na jazdę w dół, ale co tam.
No i finał Duży Turbacz
Widoki ładne, pogoda jakby lepsza, tylko zjazd do Nowego Targu zrobił się nudnawy.
Nowy kierunek
Z Zakopanem daje sobie spokój i następnego dnia wracam w Gorce
To chyba z kolejki na Kasprowy halny tu przywiał
Ostatni zjad - amortyzator odmawia współpracy
Pogoda także..