Słońce chowa się i wychodzi, ale chmury są tak piękne a widoczność tak kontrastowa - że wszystko można wybaczyć... nawet te czarniawe fotki. To w kierunku Kamiennej i Trzebuńskiej Góry
Jestem aktualnie na południe od przełęczy... Droga z Biertowic do Zembrzyc jest niezła (chyba odnowiona po powodziach 2001: słynne osuwiska w Lachowicach - to niedaleko)
Ponad pierwiosnkami i kaczeńcami w dół, na serpentynki drogi po stronie Harbutowic
Pierwiosnki, kaczeńce, ładne serpentynki... i jeszcze śnieżna góra będzie - to leitmotivy dnia
Ponad zawilcami i za koronką drzew - przeciwny stok i szlak do Lanckorony
A to na południe... - teraz przyzwoicie oświetlony jest ten kierunek Trzebuńskiej Góry
Jeszcze raz ku Harbutowicom i dalej - ku słynnym z kowalstwa Sułkowicom (podobnie Świątniki Górne... było się tom stolycom w czasach żelaznych mocowań - to i zaplecze być musiało ;)))
Przysiółek Halabówka*. W sąsiedniej chacie - chyba jeszcze biedniejszej i bardziej zaniedbanej do tej z lewej - trwa obrzęd pogrzebowy wyprowadzenia z domu. Widać czekających 'undertakers' w upelerynionej czerni... Szykowność oprawy, standardowej dziś w Polsce, kontrastuje z nędznym obejściem... *Ruskówka - poprawił mnie Gość komentujący tę właśnie fotkę. Dzięki!
Memento mori... I dalej na południe
Ku Trzebuńskiej Górze
Schodzę ze szlaku (wywalcowane pole, prawdopodobnie buraki, bo chyba nie kukurydza? 8O) - ona musi być już stąd widoczna - i rzeczywiście: Pasmo Polic, Babia cała szklana, Mała Babia (i też Pilsko zasypane śniegiem, ale nie na tej fotce... i obła Romanka... i w prawo Beskid Śląski częściowo zaśnieżony - poza kadrem)
A tu Beskid Mały (dla niektórych część Makowskiego) Jaworzyna, Leskowiec, Łamana Skała z rezerwatem Madohora. (Gdy wyrywałam się wciąż w Tatry w pażdzierniku '01 i czasem nad ranem była niepewna pogoda - Towarzysz wycieczek żartował: "a na Madohorze teraz lampa! ;D)
Babia krzywo i niewyraźnie, ale kopka Pilska ładnie oświetlona
Teraz dobrze oświetlony śnieg nisko na polanach Pasma Polic (tam, gdzie rozbił się samolot i zginął - między innymi - Prof Klemensiewicz). Dalej ładnie oświetlone Pilsko. A nade mną mroki ;D
Z okolic Krowiej Góry (622) widok na przysiółek Latoniówka
I z powrotem w okolicach Ruskówki nad Harbutowicami
Ach te pierwiosnki!!! Pachną jak szalone... oszalałe... ;D
A kondukt dopiero tam w dole, na zakręcie serpentynki. Sporo ludzi; prócz karawanu, wszyscy inni pieszo. Pogoda przepiękna, ale gdy tu iść taki kawał drogi z odkrytymi głowami w lutym czy innym śmiercionośnym miesiącu... A jeszcze śpiewać... a jeszcze robić to zawodowo...
Już na przełęczy. Ta strzała paskudna na pomniku to znak turystyki górskiej PTTK ;D
Upamiętnień wszelakich przybywa... Tego tu nie było 15 lat temu...
Zakurzona droga do Lanckorony
A za plecami droga z przysiółka Ruskówka i z Krowiej Góry... I moje autko zaparkowane parkowo pod brzozowymi zaroślami
Za siebie, na południe. A pachnie żywicą jak w czerwcu!!!
Ech, drogo odwieczna!
Sułkowice. Oczy widzą - dalej - maszt Chorągwicy i kominy Huty...
Do Lanckorony
Tam daleko, na zachód... - czyżby to już pagórki przed Bielskiem, czy też dopiero okolice Leskowca?...
Wiosenną żyznością pachnący obornik... I te problematyczne górki - raczej Leskowiec et consortes... A przysiółek nad obornikiem wypasiony wielce...
Imponująca-dominująca Babia. Pod słońce, więc nic nie widać w porównianiu z ucztą dla oczu...
Po czem schodzę ze szlaku w las (na manowce) i odkrywam cmentarzyk konfederacki...
Nigdy z królami...
Teraz to słońca pełno!... ;D
Chowam światło za drzewem... nie całkiem...
I starożytne piaskowce kamieni nagrobnych (z lewej)
Tu się jakoweś ekomuzeum reklamuje przy okazji informacji o sponsoringu i opiece nad cmentarzykiem i kaplicą. (Dowiem się dnia nastepnego, że Ekomuzeum to szacowna lanckorońska instytucja ;))
Jeszcze raz... W koronce pąków liści
A ten biały punkcik - nieco na lewo od środka kadru w linii horyzontu - to Bielany, klasztor kamedułów. Oko też widzi Belweder przegorzalski...
I Sułkowice raz jeszcze
Chwila kąpieli słonecznej pod baziami...
Tu był nieziemski kontrast wyłaniającej się olśniewającej Babiej i ciemności lokalnej... Nie wyszło
Pasmo Polic i Babia (Pilsko, Romanka itd.) raz jeszcze... Raczej dla seledynku zboża ;))))
Pożegnalna fotka monumentu na przełęczy... To dogodna trasa na Babią Górę... I nie tylko... Powtórzymy wkrótce, I am afraid ;))))