Wymarsz z Palenicy o szóstej - tu już koniec asfaltu...
Budują-umacniają - nad Wodogrzmotami też
Już Polana Nowa Roztoka
I nowy mostek w newralgicznym miejscu
Po lewej zaś...
Ku ścieżce ne Krzyżne - z dołu...
Zachodźże księżycu, skoro masz zachodzić
Dolna platforma towarowa
Rozwidlenie szlaków
I jeszcze raz księżyc nad Kozim
Od "samej" szóstej rano towarzyszy nam ciągle warkot śmigłowca transportującego rury, turbiny i inne ustrojstwa w okolice schroniska w Piątce
Nie, nie tu (zrzuty się odbywają)... tam wyżej - po prawej, nad progiem
O, znów leci
Teraz "zrzuca" ;)
Wielka Siklawa
Za siebie
Mam tu baaardzo dużo czasu
Ta fota oczywiście nie przestrzega pionów
Wzdłuż Siklawy podchodzenie
Mniej stromy odcinek Siklawy
Wzajemne się fotkowanie
Lustracja Buczynowej Dolinki i trawersowej części ścieżki na Krzyżne
I wreszcie Liptowskie Mury
Otoczenie Buczynowej Dolinki raz jeszcze
Wielki Staw Polski
Kępa Świstówka. Ciemnawo bo wcześnie i chmury się już zbierają (ale dzień pokaże, że "wytrzymało" a stacjonarni zachwycają się, jaka to super-pogoda się im dziś udała)
Mały Kozi, Profil Zamarłej i Kozi ze ścieżki na Zawrat. Okolice "tablicy Bronikowskiego" jednego z tych który stracili życie na południowej ścianie Zamarłej Turni
Bielskie Tatry i Dolina ze ścieżki na Zawrat
Zamarła i Kozi
Ponad Miedzianem - Mięgusz Wielki
Grań Hrubego (na ostatnim planie)
Liptowskie Mury (ze Szpiglasową Przełęczą i Szczytem), dalej Mięgusz W i Cubryna, Pośredni Wierszyk i (na ostatnim planie) Solisko z początkiem grani Hrubego. I Czarny Staw Polski
Kołowa Czuba
Koniec Grani Hrubego, Krywań wyniosły, niżej Gładki Wierch w Liptowskich Murach i pod nim Gładka Przełęcz - wyraźnie widoczna ścieżka (bezszlakowa) niesamowicie uczęszczana w momencie mojej obserwacji... nic dziwnego, po słowackiej stronie jest bardzo legendarna ścieżka (Zawory) i wersji wędrówkowych moc!)
To wszystko raz jeszcze bo wyżej i lepiej się słońce pokazało-wykazało
Z Zawratu na północ (czyli w kierunku słynnej ścieżki łańcuchowej) - nieostro a tylko jedna fota ;( Widać ścieżkę na Granaty
Ludziów jak mrówków. Miałam skoczyć na Świnicę, ale słyszę, że jeszcze gorzej-tłoczniej jest... nic dziwnego, kolejka na Kasprowy pracuje pełną parą ;) Gromadzące się chmury nie dają gwarancji całościowej, nieskrępowanej panoramy - a tylko o takie wejście mi chodziło... więc lajtowy dzień będzie dla mnie... ;)))))
Dwa papierosowe pety zauważyłam na fotce już w mieście. Bo obiektem prymarnym jest ptaszek żerujący nieskrepowanie w ludzkim towarzystwie... pedantycznie wydziobuje okruszki a zoomowicze-rurowicze, widząc moje komórkowe wysięgi ręczne (szeroki kąt 'aparatu'), rzucają się też po czasie do akcji...
Ślicznie...
Nic sobie nie robi z ludzkiego towarzystwa...
Trwa to troszkę... zanim się rzucą "fotografy" - bo siedzę nieco z boku
Poza tym wieża Babel. Niżej rozmawiałam z człowiekiem mieszkającym między Pueblą a Mexico City. Dużo francuskiego, angielskiego, węgierski, niemiecki, czeski, słowacki...
Ogromnie dużo ludzi na Kozich Czubach. Wariant zejścia "po drabince" i przez Pustą Dolinkę też odpada
Poza tym naprawdę sporo śniegu w żlebach... Wyżej, w słowackich, może być jeszcze bielej...
Taaak, na tle Krywania (nie wiedzą, że to on... często nic nie wiedzą o panoramkach... ale chodzą dobrze... i radośnie ;))
Wciąż tłumy na początku Orlej Perci
... a jest znacznie przed dwunastą, więc niewiele później, niż gdy tu startowałam do całości w zeszłym roku pod koniec lipca ( http://picasaweb.google.com/acappellanova/OrlaPerZdobyta )
Na Świnicę tylko 50' - ale nie ma sensu... - tam będzie zatrzęsienie ludziów (przez bliskość Kasprowego) :(((
Kołowa i emerycka ścieżka do Piątki, którą się przyszło
Krywaniu, Krywaniu... Plus ładnie oświetlona nielegalna ścieżka na Gładką Przełęcz
Ścieżka na "Zawrat dla początkujących" ;D)))
Jeszcze raz Zadni z Walentkowym
I wszędzie stonka... ;)
Zaburzone piony dla dzwonków i stonki pod Kołową Czubą odpoczywającej ;)
Tu też... z cyklu "Krywań pijany" ;D
Teraz w miarę dobrze z równowagą kolosów: Liptowskie Mury, Pośredni Wierszyk i Grań Hrubego z Hrubym Wierchem - sprzed 'platformy' pod Kołową Czubą
Na dole mocno wertepiasto, ale stąd poziom Wielkiego Polskiego wygląda jak boisko piłkarskie. Nad nim Miedziane i Wielki Mięgusz
Turnie miedzy Świnicą a Zawratem (Gąsienicowa, Niebieska, Zawratowa) i Kołowa Czuba z jej trawersem emerycko-ścieżkowym na pierwszym planie
Stonki i stoneczki...
A to idzie pan "ponad osiemdziesiąt", jak się przedstawił... Czyli Zawrat dla dawno-zaawansowanych też ;))))
Tam... Bardzo to fajna ścieżka... I zupełnie nieuciążliwa (porównawczo)
Moja platforemka pod Kołową (z 2003 ;)) - w dole Czarny Polski i Liptowskie Mury, Pośredni Wierszyk oraz Hruby ze swą Granią
Te chmury... ale nima dziś urody na dysc (Kołowa, Kozie Czuby, Wierch)
Minerały...
Tatry Bielskie i Kępa Świstówka z mojego kamienia
Kozie Czuby, Wierch i Pusta Dolinka
Mróweczki-stoneczki wszędzie w akcji
Wielki z zatłoczonymi okolicami schroniska - dalej Przedni Polski, Świstówka i Opalone; nad nimi Tatry Bielskie
Kołowa, Zamarła z jej południową ścianą, Kozie Czuby i Wierch. I piargi Pustej Dolinki, którędy biegnie fajna ścieżka pod łańcuchy na Kozią Przełęcz i potem Wierch
Wgląd w Pustą Dolinkę
Miedziane jako tło dla wiatru... ;) Widać też ścieżke na Szpiglasową Przełęcz (nad nią ząbek MięguszaW) oraz Szpiglasowy Wierch
Po lewej, pod granią - Szpiglasowe Perci
Pod progiem Pustej Dolinki. Mały Kozi, Zamarła, Kozie Czuby
Jeszcze raz... Z brzegów Kołowa i Kozi Wierch
Nigdy nie miałam czasu podejść do tablicy Bronikowskiego. Symbolicznie - dla wszystkich, których przygniótł (albo rozochocił) mit Zamarłej....
A stonka tupta na Zawrat, Szpiglasową, dokąd się da... I nie da (B w drodze powrotnej przyuważyła sobie intensywnie kopczyk przy odejściu ścieżki na Gładką Przełęcz ;))))
Wszędzie masy turystów
I robotnicy przy helikopterowych zrzutach... Wysłuchują bardzo fachowych (!) objaśnień materiałowych majstra
Misia też widzieliśmy!... ;D)))
Czarnym w dół
Woda płynie a roślinność skałolubna kwitnie prawie na ścieżce - trawersie nad strrrraszną stromizną (dla tabunów ceperskich) ;)
Buczynowa Dolinka ładnie oświetlona a nad nią spora część Orlej Perci
Tak wygląda teren budowy (remontu drogi do Morskiego Oka) tuż przy Wodogrzmotach - normalnie obszar posiadowy dla wielu zmęczonych (ca "mniejsza połowa" drogi asfaltowej do M.Oka)
To już Rezerwat Przełom Białki. Idziemy na piknik nadrzeczny - a tu życie efektowne zwraca naszą uwagę: jaszczurka (na prawo od peta)
Jedna jaszczurka w macierzance, druga wypełza...
Ta druga - na kamieniu... (resztę akcji nagrałam na mini-filmiki). Więcej detali (jaszczurkowych i nie tylko), zoomowanych panoram, helikopterów w... akcji - u PAKa: http://pak4.fotosik.pl/albumy/671925.html
Na piasku nad Białką, naprzeciw skałek, skąd skakał filmowy Janosik (choć lokalni nie wiedzą o rezerwacie (!), turyści też nie wszyscy) - urodzinowy podwieczorek. (Zjedliśmy - w dwóch odsłonach - do ostatniej kruszynki).
Ta pianka to frappe cafe, powstała z najostatniejszych resztek nescafe. Zapomniałam, że miałam żelazną rezerwę w pakieciku w niezbędnikowej kosmetyczce - frappe byłaby z tym dodatkiem prawdziwie mocna i z efektowniejszą pianką ;)
To pijemy ;D)))))))
To widzimy piknikując - znaczy stamtąd skakał (Janosik)...
W dół, ku Gorcom (Pasmu Lubania)
W górę... Oczy widzą panoramę Tatr Wysokich i Bielskich
Inne skałki przy-plażowe
I dalsze - "wspinaczkowe"
Jeszcze raz tęskne spojrzenie ku Tatrom
I ewakuujemy się
Wspinacze
Parking za 2 PLNy (w Palenicy za 20... mniej więcej to samo, jeśli wziąć pod uwagę czas korzystania ;))
Przez Trybsz, Łapsze Wyżnie, Niżnie i... wszelakie (czyli Polski Spisz - piękny, pusty, wdzieczny do jazdy) osiagamy Niedzicę, objeżdżamy sobie mniejsze jezioro i kierujemy się ku głównym atrakcjom. Wreszcie udaje nam się znaleźć skrawek parkingowy w kurorcie Niedzica-Zamek ;))))
Flaga... nie UE ani długoletnich właścicieli, ale Stowarzyszenia Historyków Sztuki
Na zachód... Na przeciwnym brzegu ruiny zamku "polskiego" Czorsztyn (Niedzica była węgierska). Dalej Gorce
Czorsztyn i Gorce raz jeszcze
Tu kupiliśmy spiskie owcze oscypki w drodze powrotnej ze spaceru po koronie zapory większej (przez mniejszą - jeziora wyrównawczego - przejechaliśmy dwukrotnie wcześniej :))
Cafe Turbinka na większej zaporze... I Tatry Bielskie przesłaniające stąd wszelkie większe i groźniejsze skały
Jeszcze raz... Elegantszy kadr. I Magura Spiska a za nią Murań, Hawrań, Płaczliwa Skała
Jezioro Sromowieckie, mniejsza zapora (zbiornik wyrównawczy dla Czorsztyńskiego) i drogi, którymi żeśmy sobie pojeździli krajoznawczo. W budynku na dole jest wystawa o historii zbiornika (-ów)
I na zachód odwracamy głowy...
Czorsztyn się pokazał
Infrastruktura...
Wczasowicze (w tych góralskich lasach) opowiadają sobie/komórkom o miksturach antybiotykowo-spirytusowych i o drgawkach, jakie to połączenie spowodowało u konsumentów... zaskakująco... ;|
I jeszcze raz... Niedzica, Czorsztyn, jezioro, Gorce... Już się zmierzcha, nadchodzi noc... ;)
Mgiełka nachodzi nad Tatry... bedzie zmiana (pogody)...
Pieniny i Zalew z Falsztyna - drogi do Dębna Podhalańskiego i NTargu. Wcześniej, z trasy przez polski Spisz (Trybsz, Łapsze) mieliśmy całą serię nieziemsko oświetlonych południowych zerw Trzech Koron... Potem była jeszcze wysmakowana Babia z Rdzawki II, gdzieśmy się zatrzymali na mini-kolację
Spiski oscypek owczy (bo są krowie, krowio-owcze i podobno nawet kozie)
Kilka osób skonsumowało na śniadanio-lunch już następnego dnia... ;)
Inne piękności i pyszności
Niektórych wcale szybko posmakowano... Nb: http://basiaacappella.wordpress.com/2009/08/14/kronika-wirtualnie-realna-8