impreza zaczęła się od tańców-jak-z-remizy Czarka i Kostka....
memory 5, call to mama
drużynowa na miejscu prezesa ;)
tulimy :)
Łukasz złapał Martynę. tylko lufa się wcięła ;P
bezlitosne komary...
...dopadły też Anię
jadą jadą jadą!!! aaaa!!!
Grzesiu wylądował w błocie.. prawie jak spa
miłej kąpieli ;)